„Siedem dni do zakochania” (V)

Fragment „Siedem dni do zakochania” rozdział V I (...) — Nie dasz sobie sama rady! — Niech myśli co chce! Raz wpadłam w jedną dziurę, teraz mi wypomina ciągle... Eh... Chciał, nie chciał musimy iść. Pan przewodnik każe i nie ma innego wyjścia. Spluwa w dłoń i idziemy... Śniadanie poczeka. Tylko ten Mario... Ja nie … Czytaj dalej „Siedem dni do zakochania” (V)